Opieka paliatywna w Polsce na granicy wydolności
5 mins read

Opieka paliatywna w Polsce na granicy wydolności

Kolejki, nierówności terytorialne i dramatyczne różnice w dostępie do opieki. Opieka paliatywna i hospicja stoją u progu załamania. Choć mówimy o świadczeniach, które dotyczą pacjentów w najbardziej wrażliwym momencie życia, system od lat nie nadąża za realnymi potrzebami. Skala problemu została jednoznacznie opisana w Krajowym Planie Transformacji na lata 2027–2031, opublikowanym pod koniec 2025 roku przez Ministerstwo Zdrowia. Dokument nie pozostawia złudzeń: bez głębokich zmian dostęp do opieki paliatywnej będzie coraz bardziej zależny od kodu pocztowego.

Przeczytaj również: Narodowa rezerwa leków – polska odpowiedź na kryzysy w ochronie zdrowia

Opieka paliatywna. Gdy potrzeby rosną szybciej niż system

Zapotrzebowanie na świadczenia paliatywne i hospicyjne od lat przewyższa ich dostępność. Mapy potrzeb zdrowotnych pokazują, że czas oczekiwania na objęcie opieką pozostaje realnym problemem, a różnice między województwami są uderzające. Tymczasem starzenie się społeczeństwa i rosnąca liczba pacjentów z chorobami nowotworowymi sprawiają, że presja na system będzie tylko narastać.

Autorzy Krajowego Planu Transformacji podkreślają, że opieka nad osobami z nieuleczalnymi, postępującymi chorobami powinna być dostosowana do ich stanu zdrowia, ale także do godności i komfortu życia. Kluczowe ma być przesunięcie ciężaru z opieki stacjonarnej w stronę świadczeń domowych i pozainstytucjonalnych. To podejście bardziej ludzkie, ale jednocześnie wymagające dobrze zorganizowanej opieki środowiskowej i realnej integracji świadczeń.

Nierówności, które bolą najbardziej

Jednym z najpoważniejszych problemów jest nierówny dostęp do opieki paliatywnej w skali kraju. W niektórych województwach pacjenci mają relatywnie dobrą dostępność świadczeń, w innych muszą czekać tygodniami lub pokonywać dziesiątki kilometrów. Te dysproporcje przekładają się nie tylko na jakość życia chorych, ale także na ogromne obciążenie rodzin, które często zostają same z opieką nad bliskimi.

W 2023 roku świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej realizowało 715 placówek, co oznacza wzrost o 8 procent w porównaniu do 2019 roku. To jednak wciąż za mało, by nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem. Modernizacja infrastruktury stacjonarnej musi iść w parze ze wzmacnianiem opieki domowej i ambulatoryjnej, bo właśnie tam trafia dziś największa liczba pacjentów.

Onkologia dominuje w statystykach

Dane nie pozostawiają wątpliwości, kto najczęściej potrzebuje opieki paliatywnej. Ponad 85 procent pacjentów objętych tymi świadczeniami to chorzy onkologiczni, a niemal trzy czwarte wszystkich pacjentów to osoby powyżej 65. roku życia. Najczęstsze rozpoznania różnią się w zależności od płci, ale wspólnym mianownikiem jest zaawansowane stadium choroby i konieczność kompleksowego wsparcia.

W 2023 roku z opieki paliatywnej i hospicyjnej skorzystało 105 tysięcy pacjentów, a koszty tej opieki wyniosły 1,6 mld zł, czyli zaledwie 1 procent całkowitych wydatków NFZ na świadczenia zdrowotne. To liczby, które rodzą pytanie o priorytety systemu.

Gdzie mieszka pacjent, ma znaczenie

Dostęp do opieki paliatywnej w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania. Około 67 procent pacjentów to mieszkańcy miast, co pokazuje, jak trudna jest sytuacja na terenach wiejskich, zwłaszcza w opiece ambulatoryjnej. W 2023 roku odnotowano ponad 1,5 mln wizyt i pobytów w ramach opieki paliatywnej i hospicyjnej, z czego zdecydowana większość odbywała się w warunkach domowych.

Jednocześnie liczba świadczeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców różni się drastycznie między regionami – od kilku tysięcy w województwach najlepiej zabezpieczonych po niewiele ponad tysiąc w tych najsłabiej wyposażonych.

Twoje ciało potrzebuje odprężenia? Skorzystaj z zabiegów w ramach usług masaż Poznań i pozbądź się wszelkich dolegliwości! W przypadku różnego rodzaju kontuzji, przeciążeń lub nadwyrężeń, zachęcamy do skorzystania z zabiegów w ramach usług fizjoterapia Poznań.

Łóżka są, ale nie wszędzie

Na koniec 2023 roku oddziały medycyny paliatywnej i hospicja stacjonarne dysponowały łącznie 4,7 tys. łóżek, o jedną trzecią więcej niż cztery lata wcześniej. Wciąż jednak ich rozmieszczenie pozostaje nierówne, a mediana odległości gmin od najbliższej placówki przekracza 17 kilometrów. W praktyce oznacza to, że dla wielu rodzin dostęp do stacjonarnej opieki wiąże się z logistycznym i emocjonalnym wyzwaniem.

Zależy Ci na tym, aby podtrzymać swoje naturalne piękno? Rekomendujemy usługi medycyny estetyczna Poznań. Sprawdź: kwas hialuronowy poznań, korekta nosa poznań

Kolejki, które nie powinny istnieć

W marcu 2023 roku ponad 3,5 tysiąca osób czekało na objęcie opieką paliatywną lub hospicyjną. Najdłużej czekali pacjenci wymagający opieki stacjonarnej – nawet 46 dni w przypadkach stabilnych. To czas, który w kontekście chorób nieuleczalnych ma zupełnie inny ciężar niż w innych obszarach medycyny.

Krajowy Plan Transformacji zakłada zmianę organizacji świadczeń, redefinicję kryteriów kwalifikacji oraz rozszerzenie katalogu chorób uprawniających do opieki paliatywnej. Planowane reformy, których koszt szacuje się na około 570 mln zł rocznie, mają być realizowane w latach 2027–2029.

To jeden z tych obszarów systemu ochrony zdrowia, w którym czas ma szczególne znaczenie. Dla pacjentów i ich rodzin każda zwłoka oznacza realne cierpienie. Jeśli zapowiadane zmiany nie zostaną wdrożone konsekwentnie i odważnie, kolejki i nierówności pozostaną jednym z najbardziej bolesnych symboli niewydolności systemu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *