Narodowa rezerwa leków – polska odpowiedź na kryzysy w ochronie zdrowia
4 mins read

Narodowa rezerwa leków – polska odpowiedź na kryzysy w ochronie zdrowia

Bezpieczeństwo lekowe Polski staje się tematem coraz bardziej palącym, a dyskusje nad jego wzmocnieniem trwają od lat. Członkowie prezydenckiej Rady ds. Ochrony Zdrowia proponują stworzenie bazy, którą będzie narodowa rezerwa leków. W założeniu zapewni ona dostęp do niezbędnych preparatów przez co najmniej pół roku, wykorzystując istniejącą infrastrukturę hurtowni farmaceutycznych. Pomysł zyskuje na znaczeniu w kontekście globalnych problemów z łańcuchami dostaw leków, które w ostatnich latach coraz mocniej uderzają w system ochrony zdrowia.

Przeczytaj również: Nowy kierunek studiów podyplomowych, nowa epoka w ochronie zdrowia

Historia dyskusji i pierwsze pomysły

Jak przypomniał prof. generał Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego, pierwsze spotkania poświęcone bezpieczeństwu lekowemu odbyły się w styczniu 2022 roku przy prezydenckiej Radzie ds. Ochrony Zdrowia. Od tego czasu temat był wielokrotnie omawiany na konferencjach, posiedzeniach komisji sejmowych i w zespołach parlamentarnych.

Ponadto, koordynator ds. analityki finansowej WIM, Maciej Miłkowski, podkreślał potrzebę doprowadzenia działań do końca. Mówi: „Wiele rzeczy jest bardzo prostych, trzeba rozdzielić zadania i je wykonać. I nie ma żadnego wytłumaczenia, że w tym roku to nie powstanie”.

Narodowa rezerwa lekowa – dwie nóżki bezpieczeństwa

Pomysł narodowej rezerwy opiera się na dwóch filarach. Pierwszym jest wykorzystanie istniejących rezerw strategicznych w ramach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS), które w sytuacjach kryzysowych mogą wspierać system ochrony zdrowia. Drugim jest stworzenie bufora lekowego w hurtowniach farmaceutycznych:

  • Hurtownie przechowywałyby leki na zapas, zapewniając odporność systemu na załamania łańcuchów dostaw przez kilka miesięcy.
  • Leki byłyby regularnie wymieniane, co zmniejszałoby koszty utylizacji i pozwalało utrzymać produkty w aktualnej dacie ważności.

Jak zaznacza Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny, jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż tworzenie nowych magazynów. Ponadto, korzysta z wyspecjalizowanej logistyki hurtowni. Pomysł popierają sami hurtownicy. Prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych Andrzej Stachnik wskazał, że narodowe rezerwy lekowe mogłyby powstać szybko, korzystając z polskich firm i kapitału.

Zmagasz się z problemami jamy ustnej? Zastanawiasz się czy usunięcie zęba Poznań będzie konieczne? Stomatolog Poznań zaoferuje Ci jego odbudowę. Sprawdź: licówki poznań, proteza poznań

Inspiracja zagraniczna i pilotaż

System taki nie jest nowością w Europie. Finlandia od lat wykorzystuje równoległy mechanizm – obok centralnych magazynów państwowych, odpowiedzialność za przechowywanie leków mają również hurtownie i producenci. Generał Gielerak podkreśla, że wprowadzenie podobnego modelu w Polsce zwiększyłoby bezpieczeństwo lekowe w dłuższym czasie.

Ważnym elementem planu jest finansowanie. Hurtownie nie będą utrzymywać zapasów przez pół roku bez wsparcia. Prezes Stachnik zaproponował, aby źródłem środków był Bank Gospodarstwa Krajowego, a pilotaż finansowany przez Agencję Badań Medycznych mógłby rozpocząć gromadzenie leków z listy krytycznych i ich rotację przez rok, udowadniając skuteczność systemu.

Masz braki w uzębieniu lub niepokoi Cię jego stan? Potrzebujesz odbudowy zębów? Zobacz – implanty Kraków

Znaczenie dla pacjentów i systemu

Narodowa rezerwa lekowa to nie tylko temat strategiczny dla administracji i hurtowni. To realne wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów. W sytuacji kryzysu, przerwania łańcuchów dostaw czy gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na leki, system zapewni dostęp do niezbędnych terapii, chroniąc zdrowie i życie obywateli. Stworzenie takiego bufora oznacza także mniej presji na szpitale i apteki w nagłych sytuacjach. Ponadto, możliwość racjonalnego zarządzania lekami w całym kraju.

Narodowa rezerwa lekowa, oparta na istniejących hurtowniach, może stać się jednym z najważniejszych elementów polskiej polityki zdrowotnej. Praktycznym, realnym i odpornym na kryzysy systemem zabezpieczenia lekowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *