NFZ pokazuje wzrost pierwszych wizyt u specjalistów. Sukces na papierze, niepokój w gabinetach
Dostęp do lekarzy specjalistów od lat pozostaje jednym z najbardziej palących problemów polskiej ochrony zdrowia. Kolejki, wielomiesięczne oczekiwanie i frustracja pacjentów stały się codziennością. Najnowsze dane NFZ pokazują jednak wyraźną zmianę: coraz więcej pacjentów trafia do specjalisty po raz pierwszy. Statystyki wyglądają obiecująco. Lekarze ostrzegają jednak, że za poprawą liczb może kryć się nowy, groźny problem.
Przeczytaj również: Krajowa Sieć Onkologiczna. Sześć lat, które mają zmienić los pacjentów
NFZ: Więcej pierwszych wizyt. Liczby robią wrażenie
Dane NFZ za trzeci kwartał 2025 roku pokazują wzrost liczby pacjentów pierwszorazowych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej o ponad 212 tysięcy w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To skok o około 12 procent. Według „Rzeczpospolitej” jest to bezpośredni efekt nowego mechanizmu rozliczeń wprowadzonego przez Fundusz.
Choć wizyty u specjalistów są formalnie nielimitowane od 2021 roku, przez długi czas nie przekładało się to na realną poprawę dostępności. Poradnie przyjmowały zarówno pacjentów nowych, jak i tych, którzy od lat kontynuują leczenie, co sprawiało, że pierwsza wizyta bywała najtrudniejszym etapem całej ścieżki pacjenta.
NFZ zdecydował się więc na mechanizm motywacyjno-sankcyjny. Poradnie, które mają zbyt niski odsetek wizyt pierwszorazowych w porównaniu do ogólnopolskiej mediany, muszą poprawić wynik w ciągu kwartału. Jeśli tego nie zrobią, w kolejnym okresie rozliczeniowym otrzymują jedynie 75 procent stawki za wizytę.
Prezes NFZ Filip Nowak podkreśla, że rozwiązanie zadziałało. Nowi pacjenci szybciej trafiają do specjalistów, a największy wzrost pierwszych wizyt odnotowano w:
- ortopedii,
- kardiologii,
- neurologii,
- dermatologii i wenerologii.
Procentowo najsilniej wzrosła liczba nowych pacjentów w leczeniu chorób metabolicznych, leczeniu bólu oraz hematologii. Fundusz zapewnia też, że liczba wizyt kontrolnych wzrosła o 2,3 procent, co ma świadczyć o tym, że nowi pacjenci nie są przyjmowani kosztem tych już leczonych.
Lekarze: statystyka to nie to samo co leczenie
Entuzjazm NFZ nie jest jednak powszechny. Samorząd lekarski patrzy na te dane z dużą rezerwą. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski zwraca uwagę, że poradnie, próbując spełnić wymagania Funduszu, zmieniają kolejność przyjęć. Wizyty kontrolne są przesuwane lub wydłużane w czasie, aby zrobić miejsce dla pacjentów pierwszorazowych.
Efekt? Łatwiej zapisać się na pierwszą konsultację, ale znacznie trudniej wrócić na kolejną wizytę, niezbędną do omówienia wyników badań, modyfikacji leczenia czy oceny skuteczności terapii. Zdaniem lekarzy system zaczyna premiować „numer wizyty”, a nie rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjenta.
Pojawia się obawa, że pacjent trafia do specjalisty szybciej, ale zostaje w systemie bez ciągłości opieki. A to w chorobach przewlekłych czy onkologicznych może mieć realne, negatywne konsekwencje.
Masz braki w uzębieniu lub niepokoi Cię jego stan? Potrzebujesz odbudowy zębów? Zobacz – implanty Kraków
Kto traci na nowych zasadach?
NFZ odpowiada, że pacjenci stabilni, z ustalonym planem leczenia, powinni w większym stopniu korzystać z opieki lekarzy rodzinnych. To ma odciążyć specjalistów i pozwolić im skupić się na nowych przypadkach.
Dane pokazują jednak, że w trzecim kwartale 2025 roku około 22 procent wszystkich porad udzieliły placówki objęte tzw. degresem, czyli obniżonym finansowaniem. Najczęściej dotknęło to genetykę, geriatrię, alergologię i hepatologię, a więc dziedziny, w których pacjenci często wymagają długotrwałego, wieloetapowego leczenia. Najrzadziej obniżone finansowanie objęło ortopedię i leczenie bólu.
Część menedżerów ochrony zdrowia przyznaje wprost, że nowy system wymusił zmiany organizacyjne i nowe sposoby motywowania lekarzy. Problem w tym, że presja finansowa nie zawsze idzie w parze z logiką medyczną.
Zastanawiasz się w jaki sposób możesz podkreślić swoje piękno? Zachęcamy do skorzystania z usług medycyna estetyczna Poznań. W ramach oferty: kwas hialuronowy poznań, peeling poznań i wiele więcej.
Dostępność czy pozory dostępności?
Wzrost liczby pierwszych wizyt wygląda dobrze w tabelach i prezentacjach. Dla pacjenta jednak najważniejsze jest coś więcej niż szybkie przekroczenie progu poradni. Liczy się diagnoza, plan leczenia i możliwość jego konsekwentnej realizacji.
Nowy mechanizm NFZ pokazuje, że system potrafi reagować i zmieniać się dynamicznie. Pytanie pozostaje otwarte: czy poprawa statystyk rzeczywiście oznacza poprawę zdrowia pacjentów, czy tylko przesunięcie problemów na dalszy etap leczenia. To pytanie, na które odpowiedź poznamy dopiero z perspektywy czasu – i doświadczeń samych chorych.