Algorytm w gabinecie orzecznika. Rewolucja AI w ZUS już w 2026 roku
W drugim kwartale 2026 roku w polskim systemie ubezpieczeń społecznych ma rozpocząć się zmiana, która jeszcze kilka lat temu wydawała się scenariuszem rodem z futurystycznych debat. Zakład Ubezpieczeń Społecznych planuje wdrożenie systemu sztucznej inteligencji AI wspierającego proces orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy.
Dla milionów Polaków, którzy przechodzą przez procedury orzecznicze, to informacja o ogromnym znaczeniu. Decyzje podejmowane w tych sprawach często decydują o dostępie do świadczeń, poczuciu bezpieczeństwa finansowego i dalszym planie życia. Wprowadzenie AI do tak wrażliwego obszaru budzi zainteresowanie, nadzieję, ale i niepokój.
Przeczytaj również: Rząd przyspiesza e-zdrowie i rezygnuje z danych o ciąży w karcie pacjenta
AI nie jako sędzia, lecz jako analityk
ZUS podkreśla jednoznacznie: sztuczna inteligencja nie będzie podejmować decyzji zamiast lekarzy. Jej rola ma polegać na wsparciu procesu analizy dokumentacji medycznej.
System, który przeszedł już pilotaż i jest przygotowywany do pełnego wdrożenia, ma przetwarzać całość zgromadzonej dokumentacji. Algorytm uporządkuje ją chronologicznie, pogrupuje według tematyki, wskaże kluczowe fakty medyczne oraz ułatwi szybkie odnalezienie istotnych informacji.
W praktyce oznacza to stworzenie swoistej cyfrowej teczki pacjenta. Dokumenty z zakresu kardiologii, neurologii czy rehabilitacji będą uporządkowane i logicznie zestawione, a system ma identyfikować diagnozy, wyniki badań i inne elementy mające znaczenie dla wydania orzeczenia.
Dla lekarza orzecznika oznacza to mniej czasu spędzonego na przeszukiwaniu wielostronicowych akt, a więcej na merytorycznej ocenie stanu zdrowia.
Model „human in the loop”
Kluczowe w całym projekcie jest utrzymanie modelu, w którym człowiek zachowuje pełną kontrolę nad decyzją. To tzw. human in the loop – algorytm przygotowuje analizę, ale odpowiedzialność za rozstrzygnięcie pozostaje po stronie lekarza.
Obawy społeczne koncentrują się wokół wizji „wyroku algorytmu”, czyli automatycznego, bezosobowego systemu przyznającego lub odmawiającego świadczeń. ZUS deklaruje, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. AI ma wspomagać, a nie zastępować człowieka.
Jednak już sam fakt, że algorytm będzie wskazywał „kluczowe elementy” dokumentacji, oznacza realny wpływ na sposób, w jaki lekarz postrzega sprawę. To subtelna, ale istotna zmiana w dynamice procesu decyzyjnego.
Bezpieczeństwo danych i nowe regulacje
System ma operować na danych medycznych, które należą do kategorii szczególnie wrażliwych. ZUS zapewnia, że wdrożenie AI odbywa się w oparciu o kompleksowe zarządzanie ryzykiem, z uwzględnieniem zgodności z przepisami o ochronie danych osobowych, w tym RODO, oraz z nowymi regulacjami europejskimi dotyczącymi sztucznej inteligencji, określanymi jako AI Act.
Podkreślana jest transparentność, rozliczalność modeli, odporność na cyberataki i zgodność z zasadami etyki. W praktyce oznacza to konieczność nie tylko technologicznego, ale również prawnego i organizacyjnego przygotowania instytucji na nowy etap cyfryzacji.
Wprowadzenie AI do orzecznictwa to nie jedynie projekt informatyczny. To zmiana systemowa, która dotyka fundamentów relacji między obywatelem a państwem.
Zmagasz się z kontuzją bądź inną dolegliwością cielesną? Polecamy kontakt z wykwalifikowanym fizjoterapeutą, Szymonem Budnikiem. Specjalista udzieli Ci pomocy w ramach usług masaż Poznań i fizjoterapia Poznań.
Efektywność kontra zaufanie
ZUS argumentuje, że sztuczna inteligencja zwiększy efektywność pracy, skróci czas analizy spraw i podniesie jakość usług publicznych. W warunkach rosnącej liczby wniosków i ograniczonych zasobów kadrowych takie wsparcie może mieć realne znaczenie.
Jednocześnie pojawiają się pytania o przejrzystość działania algorytmów. Jak będą trenowane modele? Na jakich danych? Czy obywatel będzie mógł skutecznie zakwestionować decyzję, jeśli uzna, że system wskazał błędne wnioski?
Zaufanie do instytucji publicznych w dużej mierze opiera się na poczuciu sprawiedliwości i możliwości zrozumienia procesu decyzyjnego. W przypadku AI wyzwaniem jest zapewnienie, by analiza algorytmu była nie tylko skuteczna, ale także wyjaśnialna.
Potrzebujesz pomocy stomatologicznej? Zobacz: Dentysta Poznań. Wśród szeregu dostępnych usług: poznań ekstrakcja zęba, leczenie kanałowe poznań
Rok 2026 jako punkt zwrotny
Planowane wdrożenie w 2026 roku może stać się jednym z najważniejszych momentów w historii polskiego orzecznictwa ubezpieczeniowego. To symbol wejścia administracji publicznej w erę zaawansowanej analityki danych.
Nie będzie to jednak zastąpienie lekarzy przez maszyny. Raczej próba połączenia doświadczenia i odpowiedzialności człowieka z możliwościami przetwarzania ogromnych zbiorów informacji w ułamkach sekund.
Pytanie nie brzmi już, czy sztuczna inteligencja pojawi się w instytucjach publicznych. Pytanie brzmi, jak zostanie wdrożona i czy uda się zachować równowagę między efektywnością a ochroną praw obywateli.
W gabinecie orzecznika obok dokumentów i komputera pojawi się nowy, niewidoczny współpracownik. Od jakości tej współpracy zależeć będzie nie tylko sprawność systemu, ale także zaufanie milionów ludzi, dla których decyzja ZUS oznacza realne konsekwencje życiowe.