Krew, która zdradza przyszłość. Nowa metoda przewidywania choroby Alzheimera
5 mins read

Krew, która zdradza przyszłość. Nowa metoda przewidywania choroby Alzheimera

Choroba Alzheimera przez dekady była jak powoli nadciągająca burza. Długo niewidoczna, a gdy wreszcie dawała o sobie znać, szkody w mózgu były już rozległe. Dziś naukowcy pokazują, że jej nadejście można dostrzec znacznie wcześniej. Wystarczy zbadać krew.

Na łamach prestiżowego czasopisma Nature Medicine opublikowano wyniki badań, które sugerują, że dzięki analizie określonego biomarkera można przewidywać ryzyko wystąpienia objawów choroby Alzheimera nawet kilkanaście lat przed pojawieniem się problemów z pamięcią.

To odkrycie może zmienić sposób, w jaki myślimy o profilaktyce i leczeniu najczęstszej przyczyny demencji na świecie.

Przeczytaj również: Nowi lekarze z Piły. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza otwiera studia medyczne

Co dzieje się w mózgu, zanim pojawią się objawy?

Choroba Alzheimera rozwija się po cichu. W mózgu stopniowo odkładają się patologiczne struktury – blaszki amyloidowe zbudowane głównie z amyloidu-beta 42 oraz splątki neurofibrylarne, tworzone przez ufosforylowane białko tau.

Badania z wykorzystaniem pozytonowej tomografii emisyjnej (PET) pokazują, że ilość blaszek amyloidowych rośnie przez 10–20 lat w tzw. fazie przedklinicznej, gdy pacjent nie odczuwa jeszcze żadnych zaburzeń poznawczych. Dopiero później pojawiają się objawy, a proces neurodegeneracyjny nabiera tempa.

Problem polega na tym, że metody obrazowania mózgu są kosztowne, wymagają specjalistycznej infrastruktury i nie są powszechnie dostępne. Dlatego naukowcy od lat poszukują prostszego rozwiązania – testu z krwi, który mógłby zastąpić drogie badania obrazowe.

p-tau217 – biomarker przyszłości

Zespół badaczy z Washington University School of Medicine in St. Louis skoncentrował się na analizie białka tau ufosforylowanego w pozycji 217, znanego jako p-tau217. Kluczowe okazało się nie tylko samo jego stężenie w osoczu, lecz także stosunek p-tau217 do nieufosforylowanej postaci białka tau.

Wcześniejsze badania wykazały, że poziom p-tau217 w krwiobiegu bardzo dobrze odzwierciedla to, co dzieje się w mózgu. Zarówno pod względem odkładania amyloidu, jak i powstawania splątków tau. Teraz postanowiono sprawdzić, czy zmiany tego wskaźnika pozwalają przewidywać moment pojawienia się objawów.

W analizie wzięło udział 603 uczestników dwóch dużych projektów badawczych: Knight ADRC oraz Alzheimer’s Disease Neuroimaging Initiative. W obu grupach poziom p-tau217 mierzono różnymi metodami laboratoryjnymi, co dodatkowo wzmacnia wiarygodność wyników.

Prognoza z dokładnością do kilku lat

Rezultaty okazały się przełomowe. Na podstawie zmian poziomu p-tau217 w stosunku do jego nieufosforylowanej formy można było oszacować wiek wystąpienia objawów choroby Alzheimera z marginesem błędu wynoszącym około trzech do czterech lat.

To oznacza, że naukowcy są w stanie przewidzieć, kiedy u danej osoby mogą pojawić się problemy z pamięcią.

Co więcej, tempo przechodzenia od zmian biochemicznych do objawów klinicznych zależało od wieku. U osób, u których wzrost p-tau217 odnotowano w wieku 60 lat, mediana czasu do pojawienia się objawów wynosiła około 20,5 roku. U osób, u których wzrost wykryto w wieku 80 lat, było to średnio 11,4 roku.

Sugeruje to, że młodszy mózg potrafi dłużej kompensować narastające zmiany patologiczne. Podczas gdy u osób starszych granica odporności zostaje przekroczona szybciej.

Zmagasz się z problemami jamy ustnej? Zastanawiasz się czy usunięcie zęba Poznań będzie konieczne? Stomatolog Poznań zaoferuje Ci jego odbudowę. Sprawdź: licówki poznań, proteza poznań

Nowa era w profilaktyce i badaniach klinicznych

Znaczenie tego odkrycia wykracza poza samą diagnostykę. W ostatnich latach pojawiły się terapie, które mogą spowalniać rozwój choroby Alzheimera. Jednakże pod warunkiem zastosowania ich we wczesnej fazie objawowej.

Eksperci od dawna podkreślają, że jeszcze lepsze efekty można by osiągnąć, gdyby leczenie wdrażać w fazie przedklinicznej – zanim dojdzie do rozległego uszkodzenia neuronów. Test krwi umożliwiający identyfikację osób zagrożonych może więc stać się kluczowym narzędziem w planowaniu badań klinicznych nad nowymi lekami.

Badacze podkreślają jednak, że obecnie test p-tau217 jest wykorzystywany przede wszystkim w kontekście diagnostyki u osób z już istniejącymi zaburzeniami poznawczymi. Nie zaleca się wykonywania go rutynowo u osób bez objawów, poza badaniami naukowymi.

W przypadku różnego rodzaju kontuzji, przeciążeń lub nadwyrężeń, zachęcamy do skorzystania z zabiegów w ramach usług fizjoterapia Poznań.

Krew jak słoje drzewa

Jedno z porównań użytych przez autorów badania szczególnie zapada w pamięć. Poziom białek tau i amyloidu można przyrównać do słojów w pniu drzewa – zapisują historię procesów zachodzących w mózgu. Analiza p-tau217 pozwala niejako „odczytać” tę historię i oszacować, jak blisko jesteśmy momentu, w którym pojawią się pierwsze kliniczne symptomy.

To wizja medycyny, w której choroba przestaje być nagłym zaskoczeniem, a staje się procesem możliwym do przewidzenia i – być może – opóźnienia.

Jeśli kolejne badania potwierdzą te wyniki i rozszerzą je o dodatkowe biomarkery krwi, przyszłość diagnostyki Alzheimera może wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast czekać na utratę pamięci, będziemy mogli reagować znacznie wcześniej – wtedy, gdy mózg wciąż ma szansę bronić się przed nieodwracalnymi zmianami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *