Po zmianach w NFZ tysiące Ukraińców straciły dostęp do leczenia
6 mins read

Po zmianach w NFZ tysiące Ukraińców straciły dostęp do leczenia

Jeszcze w lutym z publicznej ochrony zdrowia w Polsce korzystało ponad 32 tysiące Ukraińców. Miesiąc później liczba ta spadła do niespełna 7 tysięcy. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują gwałtowną zmianę, która nastąpiła po wygaszeniu części przepisów tzw. specustawy ukraińskiej.

Za liczbami kryją się konkretni ludzie — osoby starsze, przewlekle chore, pacjenci w trakcie kosztownego leczenia, kobiety samotnie wychowujące dzieci. Wielu z nich z dnia na dzień utraciło prawo do bezpłatnej opieki medycznej.

Zmiana przepisów uruchomiła jednocześnie emocjonalną debatę o granicach solidarności, kosztach systemu i realnym miejscu uchodźców w polskiej ochronie zdrowia.

Przeczytaj również: Popularne testy pamięci mogą nie wykrywać Alzheimera u kobiet. Ukryty problem diagnostyki

Leczenie już nie dla wszystkich

Od 5 marca 2026 roku bezpłatna opieka zdrowotna przysługuje jedynie wybranym grupom obywateli Ukrainy: dzieciom, kobietom w ciąży oraz osobom będącym ofiarami tortur. Pozostali, aby korzystać z publicznego systemu ochrony zdrowia, muszą posiadać ubezpieczenie zdrowotne i regularnie opłacać składki.

W praktyce okazało się to znacznie trudniejsze, niż zakładano.

Część uchodźców nie ma stabilnego zatrudnienia. Inni pobierają ukraińskie emerytury lub funkcjonują poza klasycznym rynkiem pracy. Organizacje pomocowe alarmują, że wiele takich osób zostało nagle pozbawionych dostępu do leczenia, mimo ciężkich chorób i trwających terapii.

Polskie Forum Migracyjne poinformowało, że bez opieki medycznej znalazły się osoby wymagające leczenia ratującego życie. Organizacja wspólnie z portalem OKO.press rozpoczęła zbiórkę środków na pomoc pacjentom, gromadząc blisko 1,8 mln zł.

Drastyczny spadek liczby leczonych pacjentów

Dane NFZ pokazują skalę zmian bardzo wyraźnie.

W lutym 2026 roku z leczenia finansowanego na podstawie specustawy skorzystało 32 147 osób. Koszt świadczeń wyniósł 32,7 mln zł.

W marcu liczba pacjentów spadła do 6853 osób, a wartość świadczeń do 5,3 mln zł.

To oznacza, że w ciągu jednego miesiąca z systemu „zniknęło” ponad 25 tysięcy pacjentów.

Jeszcze bardziej wymowny jest średni koszt leczenia jednej osoby. W lutym wynosił ponad 1000 zł, natomiast w marcu spadł do około 776 zł. Eksperci wskazują, że może to oznaczać, iż poza systemem znalazły się osoby wymagające droższego, bardziej specjalistycznego leczenia.

Problem nie dotyczy wyłącznie pieniędzy

Prezeska Polskiego Forum Migracyjnego Agnieszka Kosowicz zwraca uwagę, że część obywateli Ukrainy napotyka dodatkowe bariery administracyjne.

Według organizacji niektóre oddziały NFZ odmawiają zawierania dobrowolnych umów ubezpieczenia zdrowotnego osobom pobierającym ukraińskie emerytury. Pojawiają się także przypadki naliczania bardzo wysokich opłat za „przerwę” w ubezpieczeniu.

Problem polega na tym, że czas korzystania z leczenia na podstawie specustawy nie zawsze jest uznawany jako okres składkowy. W efekcie część osób otrzymuje informacje o konieczności dopłaty nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Dla schorowanych seniorów czy osób uciekających przed wojną są to kwoty całkowicie nieosiągalne.

Narastają emocje i dezinformacja

Wokół tematu ochrony zdrowia dla Ukraińców coraz częściej pojawiają się również fałszywe lub manipulacyjne przekazy.

W mediach społecznościowych regularnie wraca narracja sugerująca, że obywatele Ukrainy są uprzywilejowani względem Polaków i otrzymują świadczenia „za darmo”, podczas gdy polscy pacjenci mają problem z dostępem do leczenia.

Portal Demagog.pl zwraca uwagę, że podobne treści wielokrotnie prowadziły do wzrostu nastrojów antyukraińskich i budowania poczucia społecznej niesprawiedliwości.

Tymczasem dane finansowe przedstawione przez NFZ pokazują zupełnie inny obraz.

Ukraińcy wpłacają więcej niż kosztuje ich leczenie

Narodowy Fundusz Zdrowia podał, że w 2025 roku obywatele Ukrainy wpłacili do systemu ochrony zdrowia około 4,2 mld zł w składkach zdrowotnych.

W tym samym czasie koszt leczenia wszystkich obywateli Ukrainy wyniósł około 2,5 mld zł.

Oznacza to, że wpływy do systemu były wyższe niż wydatki związane z udzielanymi świadczeniami.

To ważny element debaty, ponieważ pokazuje, że ogromna część Ukraińców funkcjonujących dziś w Polsce pracuje legalnie, odprowadza składki i współfinansuje system ochrony zdrowia.

Polska między solidarnością a przeciążonym systemem

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę Polska stworzyła jeden z najbardziej otwartych systemów wsparcia dla uchodźców w Europie. Miliony ludzi otrzymały możliwość legalnego pobytu, pracy i leczenia.

Dziś jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.

Państwo stopniowo wygasza nadzwyczajne rozwiązania wprowadzone w czasie największego kryzysu humanitarnego. Jednocześnie system ochrony zdrowia już wcześniej zmagał się z ogromnymi problemami: brakami kadrowymi, wydłużającymi się kolejkami i niedofinansowaniem.

Na tym tle każda zmiana dotycząca dostępu do leczenia staje się tematem nie tylko medycznym, ale także społecznym i politycznym.

Liczby pokazują skalę obecności Ukraińców w Polsce

Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców ważny dokument pobytowy posiada obecnie około 1,5 mln obywateli Ukrainy.

Z kolei ZUS podaje, że ponad 870 tysięcy Ukraińców jest zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych.

To pokazuje, że społeczność ukraińska stała się trwałą częścią polskiej gospodarki i rynku pracy. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że tymczasowe rozwiązania z czasu wojny przekształcają się w długoterminowe wyzwanie dla państwa, systemu zdrowia i polityki społecznej.

A pytanie o to, kto ma prawo do leczenia i na jakich zasadach, będzie wracać coraz częściej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *